Pewnego grudniowego wieczoru, gdy Wrocław otulił się miękką bielą pierwszego śniegu, na Rynku rozświetliły się tysiące lampek. Rozpoczął się Jarmark Bożonarodzeniowy – święto światła, tradycji i spotkań.

Między budkami z piernikami a stoiskami z rękodziełem przechadzała się dziewczynka o imieniu Helena. Miała delikatną twarz i wielkie, ciekawskie oczy, w których odbijały się migoczące dekoracje. Nie szukała prezentów. Szukała odpowiedzi.

Od pewnego czasu zastanawiała się, kim jest – nie tylko z imienia i nazwiska, ale z serca. W domu słyszała o tradycjach rodzinnych, o przodkach, którzy przywędrowali do Wrocławia z różnych stron, o zwyczajach: łamaniu się opłatkiem, pierwszej gwiazdce, śpiewaniu kolęd na trzy głosy. Ale w sobie czuła coś więcej – jakby cichy głos mówił jej: „Twoja tożsamość jest większa niż to, co o niej mówią inni”.

Kiedy tak spacerowała między straganami, spotkała starszego mężczyznę sprzedającego drewniane ozdoby na choinkę. Każda była ręcznie rzeźbiona – niepowtarzalna.

– Dlaczego są takie różne? – zapytała Helena.

Mężczyzna uśmiechnął się mądrze.
– Bo tak jak one, każdy z nas jest unikalny. Tradycja jest jak sznur, który łączy pokolenia. Ale ty jesteś swoim własnym koralikiem na tym sznurze – możesz być tym, kim się stajesz.

Helena zamyśliła się. Potem kupiła mały, prosty dzwoneczek z drewna, który wydawał ciepły, łagodny ton. Brzmiał jak zaproszenie do ciszy. Jak przypomnienie, że w środku siebie ma przestrzeń, której nikt nie zabierze.

Gdy wracała przez rozświetlony Rynek, czuła ciepło. Nie dlatego, że była blisko ogniska ani gorącej czekolady. Ale dlatego, że zrozumiała: tradycje i symbole są ważne. Dają korzenie. Ale skrzydła – to jej własne decyzje, własna droga, własne wartości.

I tak, w tym magicznym miejscu, gdzie przeszłość spotyka się z teraźniejszością, a świąteczne światło odpędza zimowy mrok, Helena odnalazła część swojej odpowiedzi.

Bo Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu to nie tylko dekoracje, zapach cynamonu i szopka. To przypomnienie, że jesteśmy częścią większej historii – ale piszemy jej kolejny rozdział po swojemu.


Pytania do refleksji:

  1. Jakie tradycje są dla mnie ważne i dlaczego?
  2. Co z mojego dziedzictwa chcę przekazać dalej, a co pragnę zmienić?
  3. Jakie wartości stanowią fundament mojej tożsamości?
  4. Kim jestem, kiedy nikt mnie nie widzi i nie ocenia?
  5. Jak mogę w tym roku stworzyć własne nowe tradycje, zgodne z moją prawdą?

Autor: dr inż. Ludmiła Bogacz — coach rozwoju osobistego i zespołowego